PSP2 i PSPhone to żadna rewolucja
Podoba Ci się ten artykuł?

Na temat PSP2 jako pierwszy wypowiedział się przez przypadek Shaun Himmerick, czyli twórca nadchodzącego Mortal Kombat. W jednym z wywiadów, został bowiem zapytany o to, czy jest szansa, aby nowe MK pojawiło się również na konsolach przenośnych. Odpowiedział w ten sposób: "Przyglądamy się im. Mamy na stanie PSP2 i przyglądamy się jego silnikowi, na co może pozwolić. PSP2 to całkiem potężny sprzęt. Nie mamy jeszcze 3DS, ale staramy się je zdobyć". W tym momencie Panom z Sony z pewnością mocno podskoczyło ciśnienie. PSP2 istnieje i właśnie dowiedziała się o tym opinia publiczna. Później dochodzą do nas kolejne informacje, które przedstawiają ogólna specyfikację techniczną wraz z prawdopodobnym wyglądem zewnętrznym. Okazuje się zatem, że PSP2 będzie wyposażone w dwa razy słabszy procesor niż PS3, ale jednocześnie ma generować grafikę na wzór pierwszych gier z dużej konsoli Sony. Na myśl przychodzą tutaj takie tytuły jak Killzone, czy Metal Gear Solid 4. Producent chce również poprawić mankamenty sterowania na PSP i tym samym w drugiej generacji prawdopodobnie zostaną użyte dwie gałki analogowe. Wysoka rozdzielczość HD to już praktycznie standard, także o tym nawet nie musiałbym wspominać. To jednak nie koniec wycieków informacji. Okazuje się, że PSPGo słusznie zostało przez wielu nazwane sprzętem, który ma przetrzeć szlak dla nowej wersji PlayStation Portable. Sony chce bowiem zrezygnować z czytnika UMD i na PSP2 gry będą dostępne jedynie w wersji cyfrowej dystrybucji. Dla potwierdzenia wypowiedź Dave'a Perry'ego z Acclaim: "Słyszałem, że Sony nareszcie ma PSP2. Dzięki Bogu, usunęli ten głupi i bateriożerny napęd UMD. Jestem podekscytowany!". PSP2 jawi się więc dla mnie jako ulepszona wersja PSPGo z lepszą grafiką i dwoma gałkami dla zwiększenia komfortu grania. Wszystko fajnie, tylko ile to będzie kosztować i czy naprawdę tego potrzebujemy? Odpowiedź już za kilka akapitów, jednak dalej chciałbym przyjrzeć się drugiemu produktowi od Sony.
Jest nim bowiem PlayStation Phone nad którym Sony pracuje razem ze spółką Sony Ericsson. Jako pierwsi do informacji o tym urządzeniu dotarli dziennikarze portalu Endgadget, przedstawiając dane techniczne i zdjęcie. PSPhone ma być wyposażone w procesor Qualcomm MSM8655 o mocy 1GHz, 512 MB Ram, 1GB Rom i wyświetlacz mniej więcej 4 cale. Do tego obsługiwać ma karty Micro SD. Warto w tym momencie zaznaczyć, że obecnej generacji telefony komórkowe, bądź jak kto woli smartphone'y, mają podobną specyfikację. Weźmy chociażby takiego HTC HD 2. Jedyna różnica jest taka, że ma mniej pamięci ROM, co w zasadzie nie stanowi żadnego argumentu przemawiającego za mocą PSPhone. Oczywiście z drugiej strony, o moc wcale nie chodzi, tylko o możliwość grania na nowym sprzęcie od Sony. Producent chce wprowadzić przy okazji specjalną wersję sklepu z aplikacjami i grami na wzór App Store. Znając jednak politykę Sony, gry będą tam kosztować tyle, co na PSPGo, więc w starciu z konkurencją nie będzie to wcale taki łakomy kąsek. Dla mnie przyszłość PlayStation Phone jawi się bardzo podobnie jak dla Nokii N-Gage, która była największą porażką Nokii. Sony musi moim zdaniem zmienić model biznesowy, bo jeśli chce sprzedawać urządzenie typu "wszystko w jednym", to jego posiadacze powinni otrzymać jakąś korzyść. Jeśli gry będą drogie, to szybko granie jako opcja, nie będzie w ogóle wykorzystywana, a w związku z tym, ludzie dalej będą kupować PSP, bo z pewnością okaże się dużo tańsze niż nowy PSPhone.
Sporo sceptycyzmu mają też w sobie analitycy jak na przykład Micheal Pachter. "Uważam, że PSP jest martwe od dnia premiery i to samo będzie z PSP 2. Wydaje mi się, że małe dzieci są po prostu szczęśliwe grając na iPodzie Touch lub Nano. Touch jest świetny, pozwala grać w gry, odtwarza muzykę, wystarczy umieścić w nim aparat i otrzymasz wszystkie fajne rzeczy" - twierdzi znany analityk. Słusznie moim zdaniem zauważa też, że mając do dyspozycji podobne tytuły jak na przykład Tetris, wybierzemy taki sprzęt na którym dana produkcja będzie tańsza. W tym przypadku to właśnie Apple ma przewagę, bowiem gry za dolara to nie to samo co za 20 dolarów. Również David Reeves z Capcomu uważa, że "PSP2 powinno pojawić się jak najszybciej", bo inaczej Sony nie uda się wygrać w starciu z rosnącą w siłę konkurencją.
W przyszłym roku zobaczymy więc ciekawą bitwę na rynku urządzeń mobilnych. Z jednej strony Apple, które ma rewelacyjne zaplecze w postaci iPhone'a, iPada i odtwarzaczy mp4. Za produktami tej marki przemawia przede wszystkim łatwy dostęp do gier i aplikacji w niskiej cenie, a sam iPhone to idealna maszynka do grania i telefonowania. Wiele gier jest nawet lepszych niż na PSP, jak chociażby GTA: Chinatown Wars. Apple podąży tym tropem i może uda mu się totalnie zmieść z rynku konsole przenośne, bo niestety konkurencja widać, że idzie w złym kierunku.
Sony chce bez żadnej rewolucji wcisnąć graczom odgrzewany kotlet, który śmierdzi rokiem 2004, kiedy pierwsze PSP pojawiło się na rynku. Do ostatnich sił ma zamiar wykorzystać starą technologię i moim zdaniem PSPhone to po prostu jawne wykorzystywanie graczy.
Drugie urządzenie to z kolei żadna rewolucja. Ot po prostu ulepszona grafika i poprawione niektóre elementy. Trzeba tylko zadać sobie pytanie, po co komu takie urządzenie, skoro pod koniec roku (bo wtedy ma się pojawić PSP2 na rynku), cena za PS3 będzie zapewne dużo niższa niż za PSP2. Ja dziękuję, ale nie skorzystam, tym bardziej, że już teraz konkurencja rozwija Unreal Engine na swoich platformach i wydaje mi się, że w grudniu 2011 Metal Gear Solid 4 na przenośnej konsoli nie zrobi na nas wielkiego wrażenia. Nie jestem fanboyem Apple, ale wydaje mi się, że Sony przegra z kretesem nadchodzącą bitwę. Tym bardziej, że na horyzoncie mamy jeszcze produkt od Nintendo, czyli 3DS, który wydaje się o wiele ciekawszym rozwiązaniem technologicznym ze względu na zastosowanie stereoskopowego 3D bez konieczności używania okularów. Tak więc Panowie z Sony, musicie się mocno postarać, bo inaczej udział w rynku przenośnych konsol pozostanie dla Was tylko marzeniem.

Komentarze
Brak komentarzy dla tego artykułu.