Napoleon: Total War

Piotr Grzesiak

0
Total War" to jedna z najlepiej ocenianych serii gier komputerowych w historii. Jej kolejne części łączą w sobie dwie najbardziej popularne odmiany gier strategicznych pozwalając dodatkowo graczom na samodzielne przenoszenie ciężaru rozgrywki bądź w stronę strategii czasu rzeczywistego, bądź turowej - w zależności od upodobań. Dopracowanie kontekstu historycznego, realizm zmagań militarnych, oraz rozmach za równo samych kampanii jak i bezpośrednich starć poszczególnych armii prowadzonych do boju w pełnym trój wymiarze przez gracza były zawsze znakami rozpoznawczymi "Total War". Po rewelacyjnym wprost, zeszłorocznym "Empire", "Sega" na początek przyszłego roku zaplanowała wydanie kolejnej części tego znakomitego cyklu. Tym razem przeniesiemy się do Europy w czasach ery napoleońskiej.

"Napoleon: Total War" powstaje zgodnie ze sposobem prowadzenia projektu przez developera "Creative Assembly" nazwanym - rewolucja/ewolucja. Polega on na połączeniu obydwu tych filozofii w dwóch kolejnych wydaniach gier. I tak, za sprawą "Empire" dokonał się ogromny, w porównaniu do poprzedniczki - "Medieval II" jakościowy przełom na wielu płaszczyznach. Wprowadzono zupełnie nowy silnik gry, największą do tej pory mapę, nową filozofię rozbudowy prowincji, nowych agentów i wiele innych motywów z najbardziej widowiskowymi - bitwami morskimi na czele. Z "Napoleonem" przyszedł czas na okres ewolucji. Cała najnowsza gra będzie bowiem używała tego samego silnika, co "Empire" i większości wypracowanych przez tą grę pomysłów na prowadzenie rozgrywki. Jednocześnie prawie każdy element zostanie doszlifowany do perfekcji oraz zostaną dodane elementy, na których prowadzenie nie było po porostu czasu podczas prac nad poprzednią częścią.

Jednym z elementów, który najbardziej zmieni się w stosunku do tego, co znamy z całe serii będzie wprowadzenie trybu kampanii posiadającego jeszcze bardziej niż to było w przypadku "Drogi do Niepodległości" elementów fabularnych. W "Napoleon: TW" będziemy mieli do dyspozycji trzy kampanie: włoską, afrykańską i europejską, w których będziemy mogli odtworzyć losy wielkich historycznych wydarzeń, których główną postacią będzie oczywiście sam, małej postury, francuski generał. Jednak "Creative Assembly" zapowiada, że w trakcie gry będziemy mogli wypełniać wiele dodatkowych misji, w których pokierujemy innymi znanymi postaciami. Takie zapewnienie sugeruje zupełnie inną, bardziej otwartą i nieliniową konstrukcję trybu fabularnego, który w poprzedniej części był traktowany przez wielu graczy, jedynie jako przydługi samouczek.

Jest to chyba największa zmiana, w porównaniu do "Empire". Pokazuje to jak bardzo termin "ewolucja" jest tutaj na miejscu. Pozostałe nowości w kolejnej części to już ulepszanie już dobrego produktu. Jednak prawdziwi fani gatunku nie mają się czym przejmować - zmian jest bez liku i zapowiadają się na prawdę interesująco.

Na pierwszy ogień weźmy grafikę. Mapa strategiczna ma wyglądać jeszcze lepiej. Wraz ze zmianami pór roku zostaną dodane takie "smaczki", jak zalegająca wąwozy i doliny mgła, która będzie miała swój odpowiednik w bitwie, o ile zechcemy prowadzić ją w takim miejscu. Wygląd miast i osad ma również odzwierciedlać zmiany w architekturze skupisk ludności ówczesnego okresu. Największe ulepszenia, zgodnie z oczekiwaniami będą dotyczyć jednak trybu prowadzenia bitew. "Napoleon" otrzyma zaprojektowane od samego początku 322 nowe jednostki. Co więcej, każda z nacji będzie miała unikalny zestaw oddziałów, różniący się nie tylko nazwą i wyglądem, ale również słabymi i mocnymi stronami. Piechota pruska będzie miała inne walory niż na przykład brytyjska. Uważny strateg będzie mógł wykorzystać te różnice do zdobycia przewagi na polu walki.

Twórcy postanowili też w dalszym ciągu walczyć z problemem "ataku klonów". Zapoczątkowane w "Medieval II" zróżnicowanie jednostek z tego samego oddziału zostało nieco zaniechane w "Empire" (w dużym stopniu przez jednolite umundurowanie żołnierzy tego okresu), jednak w "Napoleon" ma zostać pchnięte jeszcze dalej. Każdy z wojaków będzie miał ciało złożone z losowo dobranych z ogromnej bazy części ciała, co ma skutkować bardzo zróżnicowanymi pod względem budowy ciała żołnierzami. Oprócz tego nawet na najniższych ustawieniach graficznych, nasi żołdacy będą posiadali 64 różne twarze. Oprócz tego, do mundurów dodano takie szczegóły jak epolety i złote guziki. Znacznie usprawniono tak zwane "efekty cząsteczkowe", głównie rysowanie i obsługę mgły i dymu. Obłoki wypluwane przez muszkiety przy każdym strzale , będą gromadziły się w obłoki i w zależności od wiatru przemieszczały przez pole walki obniżając widoczność, a co za tym idzie wpływając na zdolności bojowe oddziałów naszych i wroga. Podobnie będzie działało wyrzucane w powietrze przez kopyta szarżujących wierzchowców błoto i pył. Choć wszystkie te elementy z osobna sprawiają wrażenie kosmetycznych zmian, wzięte razem i przeniesione do epickiego wymiaru 10 000 walczących jednocześnie na polu walki mają sprawić, że każda z klatek animacji bitwy ma się nadawać do powieszenia na ścianie jako arcydzieło.

Równocześnie z oprawą, strona merytoryczna zyska również bardzo wiele ulepszeń. Zaczynając od trybu strategicznego: w "Napoleon" zostanie (prawdziwi stratedzy powiedzą: "na reszcie") wprowadzony system zaopatrzenia armii, który razem z panującymi na danym terenie warunkami pogodowymi wpłynie na morale oraz stan liczebny naszego wojska. Jeżeli nie weźmiemy pod uwagę niesprzyjającej aury, oraz rozciągniętych linii aprowizacyjnych, możemy w krótkim czasie z wielotysięcznej armii pozostać z grupką obdartych i wyczerpanych żołnierzy zdanych na łaskę wroga i pozostanie nam tylko "uciekać jak Napoleon spod Moskwy"...

Na polu bitwy większe znaczenie odzyskają generałowie. Jeszcze w Shogunie były to jednostki, które miały nieporównywalnie lepsze zdolności bojowe niż pozostali rycerze. W późniejszych grach należało już ostrożniej szafować ich zdrowiem i siłami: Byli tak samo śmiertelni jak inni żołnierze, a utrata generała wiązała się nie tylko z ogromną stratą morale, ale również finansową. W "Napoleon: TW" generałowie będą posiadali własne statystyki decydujące o ich przydatności w walce. Niektórzy będą na przykład bardzo dobrymi obrońcami pozycji, inni znakomicie przeprowadzą szarżę, a wszyscy dodadzą walczącym w bezpośredniej bliskości żołnierzom bardzo wysoki wzrost morale. Używanie ich na polu bitwy będzie więc bardziej opłacalne niż w kilku poprzednich częściach "Total War". Bitwy morskie, które jako nowość w "Empire" wymagały, co przyznali sami twórcy, najwięcej dopracowania w nowej odsłonie, również zyskają nowe możliwości. Będziemy mogli na przykład wybrany przez nas okręt wyłączyć chwilowo z walki w celu dokonania szybkich napraw, by zwiększyć jego żywotność, a następnie wprowadzić z powrotem do boju.

Miasta zostaną podzielona na trzy kategorie dające: uzbrojenie, rozwój intelektualny i rozwój ekonomiczny. Również role agentów nieco się zmienią. Wywiad i szpiegostwo będzie miało teraz charakter strefowy, zamiast, jak to było w poprzednich częściach, oparty na konkretnych zadaniach do wykonania przez konkretnego agenta. Surowce będą zdecentralizowane względem głównego miasta prowincji, co znamy już z "Empire". Nowością będą za to specjalne obszary na mapie polepszające zdolności bojowe niektórych naszych jednostek. Obszary słynne z hodowli dobrych wierzchowców wpłyną pozytywnie na poruszające się po ich terenie jednostki kawalerii itp.

Oprócz fabularnych kampanii, w których wcielimy się w Bonapartego będziemy mogli kierować również innymi frakcjami, których lista nie jest niestety jeszcze oficjalnie podana przez "Creative Assembly". Niestety w traktujących w chronologicznej kolejności (za wyjątkiem "Rome: TW") o dziejach Europy częściach serii dotarliśmy do raczej niewesołego okresu historii Polski. Obawiam się, że jedyną możliwością zagrania cyfrowymi odpowiednikami naszych przodków, będzie możliwość zaciągania polskiej piechoty i jazdy, która tułała się z małym Francuzem po całej Europie w nadziei na spełnienie marzeń o choćby małym, ale realnie niepodległym, nadwiślańskim księstewku...

Wszystkie te zapowiedzi razem wzięte każą nam spodziewać się na prawdę udanej produkcji z serii rewelacyjnych strategii, na którą każdy miłośnik gatunku powinien czekać z zapartym tchem. W dodatku "Sega" postanowiła zrobić prezent wiernym fanom "Total War" - instalacja najnowszej gry ulepszy engine zainstalowanego na dysku "Empire: Total War"! Jest to niespodziewany i zarazem bardzo odważny krok ze strony producenta. Pokazuje z jednej strony, jak wielką wagę przykłada do zadowolenia graczy, a z drugiej, jak jest pewny, że "Napoleon: Total War" będzie o wiele lepszy i atrakcyjniejszy od poprzedniej części (nawet po poważnym liftingu), na co i my, gracze, liczymy.

Przejdź do encyklopedii:

Komentarze

Brak komentarzy dla tego artykułu.

Napisz swój komentarz

Pole nieobowiązkowe

Przepisz kod

Przeładuj obrazek

Najnowsza wideorecenzja

Zobacz pozostałe

Najnowsze trailery

zobacz wszystkie

Minecraft: Xbox360 Edition 0:29
The Last of Us: Joel and Ellie Truck Ambush 1:36

Hitman: Sniper Challenge Launch Trailer 1:47
Hitman Rozgrzeszenie gameplay - napisy PL 2:33