Grand Theft Auto IV
Podoba Ci się ten artykuł?
Nie muszę chyba przypominać, że terenem zabawy jest ponownie Liberty City. Wracamy więc na stare śmieci, jednak nieco odświeżone. Nowe Liberty City zostało zaprojektowane od początku i wbrew pozorom będzie mniejsze od miasta zawartego w GTA San Andreas. Tyle tylko, że nowa lokacja będzie bardziej wypasiona. Po co nam jakieś plaże czy ciemne zakątki, których połowa graczy nigdy nie odwiedzi? Teraz to będzie prawdziwa metropolia wyposażona w mnóstwo ulic oraz różnorodnych budynków. Poprzednie miasta GTA były nieco monotonne. Teraz każdy budynek będzie wyglądał inaczej, a każda ulica będzie miała swoją nazwę. Wszystko zostanie podzielone na dzielnice, które znajdą swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Tak więc zobaczymy Statuę Wolności i inne znane miejsca. Jak podkreślają twórcy, każda z ulic będzie miała dodatkowo swój specyficzny klimat.
Nie bez powodu ulice obdarowano nazwami. Posłużoną one do ustalania miejsc spotkań lub do odnalezienia konkretnego celu. Nie będzie bowiem mapki i zaznaczonego targetu. Teraz przy pomocy telefonu czy Internetu, Niko zlokalizuje miejsce pobytu swojego celu. Skoro już przy tym jesteśmy, to warto zaznaczyć, że głównym narzędziem organizacji pracy, będzie wspominana komórka. To przez nią dostaniemy zlecenia lub umówimy się z kimś na spotkanie. Te mogą być różne. Dla przykładu podaje się zabójstwo prezesa. Zapomnijcie o wjechaniu na ostatnie piętro drapacza chmur, gdzie będzie czekał na Was cel. Teraz trzeba będzie umówić się, poprosić o pracę, a następnie wykorzystać odpowiedni moment.
GTA IV ma być bardziej realistyczne. Unaoczniają to nie tylko wspomniane wyżej zadania, ale także brak jakichkolwiek wskaźników zdrowia. W "czwórce" gracz sam będzie musiał zadbać o swojego bohatera, by ten miał energię do dalszych działań. Znikną patenty znane z poprzedniej odsłony - w postaci chodzenia do fryzjera i na siłownię. Zostanie jedynie opcja zmiany ubioru i nie bez powodu - przyda się ona przy okazji ucieczki.
Życie przestępcy w GTA IV nie będzie łatwe. Stanie się tak za sprawą czujnych straży prawa, ale także porządnych obywateli miasta. Po wykonaniu jakiegoś zadania na mapie zostanie wyznaczony okrąg, który wskaże miejsce zagrożenia. Celem Niko będzie uciec stamtąd jak najprędzej. Otoczenie nareszcie będzie czujne. Tera nie będą to tylko "pudełka" chodzące po mapie, nie wpływające zbytnio na gameplay. Tym razem podczas kradzieży samochodu trzeba będzie uważać na przechodniów, którzy nie zawahają się zadzwonić po gliny. To nie wszystko, jeżeli mowa o społeczności miejskiej. Ta będzie żyła, jak to się mówi swoim życiem. Ludzie będą dla przykładu czytać gazety, rozmawiać przez telefony, a inni podążać np.: do pracy. Otoczenie w GTA IV odegra bardzo ważną rolę, co niewątpliwie wpłynie pozytywnie na gameplay. Dla porównania podaje się grę Assassin's Creed, w której zastosowano podobne rozwiązanie dotyczące tego zagadnienia - mowa tu o reakcjach na nasze działania, itd.
Skoro wspomniałem już o możliwości kradzieży samochodów, to przedstawię sposób ich "pożyczania". Tak jak zaznaczyłem, aby ukraść wóz należy znaleźć ciche miejsce, gdzie nikt nie spostrzeże naszych działań. Sama kradzież również przysporzy nam pewnych trudności. Wybicie szyby to nie problem, jednak schody zaczną się, gdy będziemy już w środku. Tam właśnie będziemy zmuszeni do zabawy z kabelkami. Takich i wiele więcej innowacji szykują nam właśnie twórcy. Samochody zaskoczą nie tylko swoją awaryjnością, ale również sposobem kierowania. Niejednokrotnie spotkamy na ulicy ludzi, którzy pożałowali pieniędzy na droższe części, co spowodowało awarię ich pojazdu. Model jazdy również ulegnie zmianie. Nie będzie on idealnie, ale na pewno urealistyczni grę. W temacie pojazdów to jeszcze nie wszystko. Okazuje się, że pomyślano także o uczynieniu ich bardziej - powiedzmy - dostępnych dla graczy. Wszystko za sprawą bagażnika, który stanie przed nami otworem. Będziemy mogli załadować tam na przykład worek ze zwłokami.
Gra zaoferuje nam innowacyjne połączenie założonych z góry zadań z życiem codziennym. Oznacza to, że nie będzie podziału na konkretne misje. Dotychczas po złapaniu zlecenia pędziliśmy na złamanie karku do wyznaczonego celu. Tym razem czas popłynie realnie. Jedna minuta, to dwie minuty życia Niko Bellicka. Tak więc na pójście do klubu, aby poderwać jakąś pannę i co gorsza zaprosić ją do siebie będziemy musieli poczekać. Jednak tak jak wspomniałem, do umawiania przydatny będzie telefon gdzie zapiszemy numer do świeżo wyrwanej laski.
Rzecz na jaką koniecznie należy zwrócić uwagę, to strona techniczna gry. I nie mówię tu tylko o oprawie wizualnej, ale efektach dodatkowych. Dzięki nim właśnie, Niko wracający pod wpływem alkoholu będzie zdecydowanie trudny do sterowania. Obraz w pewnych momentach będzie się przyciemniał i rozmazywał, aby jak najbardziej oddać stan upojenia bohatera. To nie wszystko, bowiem wykorzystanie silnika RAGE w połączeniu z Euphoria da niesamowity efekt animacyjny. Mowa o biegu bohatera, którego rozkład mięsni będzie kontrolować właśnie silnik Euphoria. W rezultacie da to bardzo realistyczny efekt pracy ciała człowieka. Z ważniejszych usprawnień warto jeszcze zaznaczyć, że podczas strzelania z broni snajperskiej będzie można wstrzymać oddech, aby strzał był bardziej precyzyjny.
Jak przystało na grę nowej generacji, GTA również zaoferuje nam tryb multiplyer. Ten zostanie podzielony aż na 16 różnych klas. W każdą z nich jednocześnie zagra podobna liczba osób, czyli 16. Wśród trybów zabawy onlinowej warto zwrócić uwagę na takie jak: Mafia Work - gdzie wspólnie z kompanami z drużyny wykonamy zlecone zadanie lub Cops N Crooks, czyli zabawa w policjantów i złodziei. Dużą swobodę posiadać ma osoba zakładająca grę, czyli tzw. host. Będzie miał wpływ na natężenie ruchu ulicznego, czy ilość interwencji policji oraz temu podobne opcje. Wygląda dość skomplikowanie, ale w praktyce ma być wręcz przeciwnie. Do ustawienia poszczególnych elementów wystarczy zaledwie kilka kliknięć. Z internetowym Liberty City połączymy się również za pomocą telefonu komórkowego i to także ograniczy się do dwóch kliknięć w menu.
W kwestii dźwięku nie wiadomo za wiele. I myślę, że sytuacja nie ulegnie zmianie aż do momentu premiery gry. Choć opublikowano już listę tracków, które polecą w radiu oraz informowano nas, że niejaka Rusłana Łyżyczko - ukraińska piosenkarka - była w nowojorskim studiu nagraniowym w celu podłożenia głosu i wykonania paru utworów, na potrzeby gry, to wciąż nic nam to nie mówi. Może poza domysłami w jakie klimaty pójdzie producent gry. Wiadomo, że nie zabraknie siarczystego języka, co z pewnością nada rozgrywce rumieńców.
Podsumowując - jest to obowiązkowa pozycja dla wszystkich posiadaczy konsol nowej generacji. Seria to już klasyk, w którego grały miliony ludzi. Ten zaoferuje nam akcję w najczystszej postaci oraz klimat walk gangsterskich, jakiego nie odda żadna inna produkcja. Tak więc posiadaczy PS3 i X360 - zapraszam do sklepów po przedpremierowe zamówienie, bowiem w dniu premiery, czyli 29 kwietnia, ze względu na spore zainteresowanie, na półkach sklepowych może brakować egzemplarzy tej gry.

Komentarze
Brak komentarzy dla tego artykułu.