Jade Empire
Podoba Ci się ten artykuł?
Fabuła Jade Empire przenosi nas na daleki wschód, do starożytnych Chin. Widniejące w tytule imperium to miejsce bardzo osobliwe, w którym roi się od postaci rodem z azjatyckich legend czy mitologii. Nie brak tu konfliktów politycznych, odwiecznych wojen czy niesnasek pomiędzy mieszkańcami sąsiednich wiosek. Jedynymi szanowanymi obywatelami są na dobrą sprawę potężni wojownicy, potrafiący zarówno bić się wręcz jak też korzystać z magii. W grze wcielimy się w takiego właśnie młodego osobnika, który jako mistrz sztuk walki pragnie wreszcie wypróbować swój fach w terenie. Naszą postać będziemy mogli stworzyć samodzielnie, a w przypadku, gdy zabraknie nam inwencji, skorzystamy z pomysłów twórców i wybierzemy sobie jedną z siedmiu dostępnych person. Podczas tworzenia zawodnika ważny stanie się wybór stylu, w jakim nasz podopieczny będzie walczył. Do naszej dyspozycji oddanych zostanie pięć szkół walki - Ling the Scholar, Lu the Prodigy, Wu the Lotus Blossom, Furious Ming i Tiger Shen. Interesujący jest ponadto fakt, że wielbiciele klasycznych RPG również będą mogli w ulubiony przez siebie sposób zdefiniować charakter swojej postaci, m. in. poprzez rozdzielenie punktów między trzy kategorie - sprawność, duszę i umysł. Te trzy aspekty wpłyną nie tylko na zdrowie i kondycję głównego bohatera, lecz również na sposób prowadzenia przez niego rozmów z napotkanymi postaciami oraz zdolność koncentracji, pozwalającą zwolnić na chwilę akcję gry (efekt a la bullet time).
Gdy stworzymy już swojego wymarzonego wojownika, dowiemy się, że na terenach otaczających klasztor, w którym uczył się nasz heros, dzieją się dziwne rzeczy, zakłócające harmonię i spokój w okolicy. Ponieważ do samej szkoły nie dochodzi zbyt wiele wieści, trenujący młodziana mentor postanowił wysłać go do pobliskiej wioski w celu zasięgnięcia języka. Nie zanosi się jednak na nasz szybki powrót, gdyż siły zła opanowały sporą część imperium. Czas więc stawić im czoła. Nieważne, czy w grupie czy w pojedynkę. Musimy uratować Cesarstwo przed zagładą.
Walka z potworami to nie szachy, zwłaszcza na konsolach. Tutaj liczy się zręczność gracza oraz umiejętność precyzyjnego wyprowadzania ciosów. Podobnie będzie także na pececie, z tym, że w naszych łapkach zamiast pada pojawią się myszki i klawiatury. Naturalnie inne kontrolery także będą bezproblemowo obsługiwane. Warto wspomnieć, że każdemu przyciskowi na wybranym przez nas urządzeniu do sterowania będziemy mogli przyporządkować odpowiednie zaklęcie, broń itp. Zaistnieje także możliwość chwilowego przekształcenia naszego bohatera w gigantyczną bestię, aby choć na chwilę miał on równe szanse z napotkanymi przez siebie monstrami. Spytacie zapewne, skąd zwykły heros posiada taką niecodzienną umiejętność? Otóż niektórzy oponenci zostawiają po sobie dusze. Jeżeli ją zabierzemy, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, żebyśmy na moment użyli jej zamiast swojej, stając się w ten sposób potężniejszą istotą.
Podczas gry nauczymy się niemal 30 stylów walki (przypisanych odpowiednio do pięciu szkół), z których każdy liczyć będzie 7 unikalnych uderzeń. Skoro już przy ciosach jesteśmy, warto by się zatrzymać przy potyczkach. Starcia z wrogami rozstrzygniemy na trzy sposoby. Pierwszy z nich to rzecz jasna walka wręcz, wykorzystująca rozmaite combosy, mordercze kopniaki itd. Niejednokrotnie ujrzymy niezwykle brutalne akcje, których sprawcami będziemy my sami. Innym sposobem na pokonanie nielubianych osób stanie się użycie broni. Przewidziano dla nas rozmaite kije, miecze, szable i inne gadżety, zdolne odesłać nieprzyjaciół do krainy wiecznych łowów. Jeżeli nie lubimy zbytnio brudzić sobie rąk krwią, pozostanie nam trzecia opcja, a mianowicie magia. Spora liczba zaklęć pozwoli nam na obdarowanie przeciwnika ognistymi kulami albo zamrożenie go, na wieki. Naturalnie skorzystamy niejednokrotnie z opcji aktywnej pauzy, która jest już standardem w grach RPG. Na przebieg bitwy wpływ będzie miało także otoczenie. Kiedy w jakimś pomieszczeniu zostaniemy napadnięci przez grupkę ludzi z głowami lisów, przetestujemy na nich, jak działa na czaszkę mocne uderzenie krzesłem albo pochodnią. Nie jest żadną tajemnicą, że wśród oponentów zobaczymy wiele osób będących mariażem człowieka i zwierzęcia. Spotkamy chociażby minotaury oraz przerośnięte kameleony. Większość z nich będzie do nas nastawiona negatywnie. Można nawet rzec, że na nasz widok zapałają chęcią rozszarpania wszystkiego, co zobaczą na swej drodze.
Tym niemniej znajdzie się także sporo NPC-ów, z którymi porozmawiamy sobie bez jakiegokolwiek strachu. To od nich otrzymamy nowe zadania, wynegocjujemy cenne przedmioty lub przekonamy do wyjawienia cennych informacji. Nie zabraknie znanej z KoTOR-a metody perswazji, która ma swoje zarówno dobre jak i złe skutki. Pomiędzy oddalonymi od siebie terenami przemieszczać się będziemy przy użyciu statku powietrznego. W ten sposób nasza podróż stanie się nie tylko szybsza, ale również bardziej interesująca.
Pora teraz na kilka słów o grafice. Podrasowany silnik konsolowego Jade Empire będzie bardziej wydajny, bogatszy w efekty i tekstury w wysokiej rozdzielczości. Lokacje wyświetlane przez engine prezentować będą baśniowy styl, obfitujący w wymyślne budynki czy liczną roślinność. Falująca trawa oraz liście spadające z drzew przy wtórujących im podmuchach wiatru zapadną nam na długo w pamięć, czyniąc z dzieła BioWare źródło niezapomnianych przeżyć. Co ciekawe, ruchy postaci, jakie ujrzymy na ekranie, opracowane zostaną przy użyciu techniki motion capture, tej samej, którą posługują się twórcy gier sportowych (np. FIFY), by uczynić swoje produkty jeszcze bardziej realistycznymi.
Reakcje recenzentów, którzy grali w Jade Empire na Xboksie, są niezwykle entuzjastyczne. Szczególne zachwyty dotyczą ogromnej swobody i widowiskowych walk, a także nienagannej fabuły. Autorzy nie przesadzali także, mówiąc o filmowej płynności gry. Te, jak i inne aspekty przyczyniły się do uzyskania przez tytuł niewiarygodnie wysokiej średniej ocen, oscylującej wokół 90%. Czy pecetowa edycja znanego cRPG powtórzy sukces swej siostry? Przekonamy się o tym już jutro, kiedy pozycja zadebiutuje w polskich sklepach. Przypomnijmy, że CD Projekt wyda ją w wersji zlokalizowanej kinowo (przetłumaczono ponad 3000 stron dialogów), dokładając do pudełka takie gadżety, jak soundtrack, duży plakat czy kompletny poradnik. Miejmy jednak nadzieję, że i bez tych rzeczy spotkanie z Jade Empire będzie czystą przyjemnością.

Komentarze
Brak komentarzy dla tego artykułu.