Overlord
Podoba Ci się ten artykuł?
Jego okrutna ekscelencja Overlord
Tak jak gryzoń Mózg potrzebował do przejęcia władzy nad światem pomocy swojego kumpla - Pinkiego, tak i okrutny Overlord nie poradzi sobie działając w pojedynkę. Pomocne łapy wyciągają w jego stronę… ćwierć-inteligentne, ale za to oddane stworki podobne do gremlinów, diablikami zwane. Oczywiście głupkowate bestie nie uczyniły tego bezinteresownie - przypięte do muru nie miały innego wyjścia.
Zanim bowiem Overlord powziął decyzję o, co ważne, odzyskaniu kontroli (a nie jej zdobyciu) nad otaczającym go światem, zamieszkiwał w odosobnieniu Czarną Wieżę. Znalazł się tam wbrew własnej woli, kiedy to z powodu jego bezwzględnych rządów wybuchł bunt, na którego czele stanęło siedmiu bohaterskich wojów. Ci, strącili bezlitosnego króla by… na własną rękę rządzić krainą, w sposób jeszcze bardziej rygorystyczny i brutalny. Okoliczna ludność, chcąca wreszcie zaznać spokoju, wpadła z młotu pod kowadło. Także lubujące się w rozrabianiu impy utraciły na obaleniu króla, gdyż odtąd stały się celem nieustannego gnębienia ze strony stojących ponad prawem "wyzwoleńców".
Jako, że sytuacja była dla diablików wybitnie niekorzystna, postanowiły działać. Przeprowadziły niejako obławę na Czarną Wieżę, by namówić byłego władcę do próby odbicia tronu, jednocześnie oferując mu swoją pomoc. Overlord żądny władzy, która została mu odebrana, bierze posłuszne potworki pod swoje skrzydła. Odtąd wysługując się niekumatymi istotami, którym zależy wyłącznie na dobrej zabawie, zrobi wszystko by stać się jedynym i niekwestionowanym panem.
Kto gremlinem wojuje...
Bohater poboczny (tutaj zbiorowy), o którym napomknąłem na samym początku, to nie kto inny jak właśnie impy. Bezmózgie stworzenia skrupulatnie wykonają wszystkie, nawet najmniej sensowne polecenia, włączając te, które pozbawią je życia. Diabliki w rękach graczy stają się narzędziem zbrodni oraz mięsem armatnim równocześnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w przypływie radości kazać diablikowi zaatakować ogromnego golema i patrzeć jak ten robi z niego naleśnika. Z początkiem zabawy za naszymi plecami stanie tylko trzech, zwykłych sługów o brązowym kolorze skóry. Przeznaczeni głównie do walki w starciu "brązowi" nie będą prosić nas o odpowiedni sprzęt do rozróby. Sami doskonalę potrafią znaleźć sobie uzbrojenie, czasem nietypowe - jak widły i… dynia na głowę. Wszelkie pozostałe, cenne znaleziska na jakie się natkną czym prędzej przytachają do swego pana, który zadecyduje co z nimi zrobić.
Już po pokonaniu pierwszych wrogów będziemy mogli rekrutować nowe diabliki. Maksymalnie w swojej brygadzie posiądziemy ich 60 sztuk. Szeregi naszej mrocznej armii zasilą także diabliki czerwone - odporne na ogień i wykorzystujące tenże żywioł do walki, zielone - w roli skrytobójców czających się za plecami wrogów, odporne na truciznę oraz niebieskie - pełniące na polu bitwy funkcję kapłana, który wskrzesi swoich poległych kamratów. Warto zauważyć, że pełnienie roli dowódcy nad tak wszechstronnie uzdolnioną zgrają stwarza możliwość rozwiązania danego problemu (pokonanie bossa przykładowo) na wiele sposobów. Szykuje się niezła jatka...
Będzie dobrze?
W całej swej krasie Overlord prezentuje się jako nader apetyczny kąsek. Nie tylko ciekawy pomysł jego twórców, ale także humorystyczne akcenty sprawiają, że Overlord jest produkcją, na którą warto czekać. W programie nietrudno wychwycić podobieństwa graficzne do świetnego Fable'a czy koncepty znane z szydzącego z gatunku RPG Bards Tale'a, ale nie uważam tego za jakiś minus. Dla zaostrzenia Waszego apetytu na grę, dodam jeszcze, że jeden z ojców projektu wykrzesał z siebie nader obiecujące nowinki dotyczące trybu sieciowego, którego pierwotnie w planach nie było. Tryby w rozgrywce multiplayer zapowiadane są jako... "cool and unique", a być może jeden z nich uwzględni bezpośrednie starcia między Overlordami wraz z armiami kierowanymi przez graczy. Zepsutego Overlorda i jego nierozgarniętych podwładnych zobaczymy na ekranie monitora w lecie bieżącego roku.

Komentarze
Brak komentarzy dla tego artykułu.