Counter-Strike: Source
Podoba Ci się ten artykuł?
Counter - Strike, gra pierwotnie stworzona jako dodatek do Half-Life, z czasem stała się najsłynniejszą sieciową strzelanką wszechczasów. Zdecydowanie większa część społeczności graczy dobrze zna ten tytuł. Przybliżę jednak nieco samą ideę, i dla nie wiedzących, wyjaśnię bardzo skrótowo o co właściwie w Counter-Strike'u chodzi.
Całość, opiera się (jak niemal wszystkie gry tego typu), na zabijaniu. Gracze dzielą się na dwie grupy, terrorystów i anty-terrorystów. Na początku każdej rundy kupują broń, amunicję, uzupełniają ekwipunek i ruszają do boju, by wypełnić cele misji, bądź wybić całą przeciwną drużynę. Arsenał jest całkiem pokaźny, od kilku rodzajów pistoletów przez dwa shotguny, karabiny maszynowe, snajperki, aż po granaty. Dużą, a być może największą, rolę odgrywa tutaj współpraca pomiędzy graczami. Pojedyncza osoba rzucając się na grupę lub chociaż dwóch przeciwników, nie ma większych szans na przeżycie. Dlatego wszędzie trzeba działać wraz ze swoimi towarzyszami.
Wcześniej wspomniałem o wypełnianiu misji. Może to być odbijanie zakładników przez CT (Counter-Terrorist, angielski skrót od anty-terrorystów), podkładanie bomby przez T (terrorystów) lub ochranianie Vipa. Oczywiście przeciwna drużyna musi robić wszystko by popsuć drugiej szyki.
Counter - Strike Source oparty jest na silniku graficznym Half - Life 2, który na rynku ukaże się dopiero pod koniec września. Valve zdecydowało się jednak już teraz udostępnić wersję beta CSS poprzez Steama. Dostęp do bety mają jedynie wybrane kafejki internetowe, z którymi współpracuje Valve (niestety w Polsce nie ma ani jednej) oraz posiadacze oryginalnej wersji Counter-Strike: Condition Zero.
A teraz właściwa część tekstu, czyli to na co wszyscy czekają ;) - wrażenia z bety CSS. Na pierwszy rzut oka menu wygląda łudząco podobnie do tego z CS 1.6. Jest tam jednak więcej opcji, można wybrać graficzne detale, rozdzielczość, i wszystkie inne potrzebne bajery. Niedostępna jest możliwość włączenia Pixel Shadera pomimo tego, że w menu jest ona wyświetlana. Wygląda na to, że zostanie zaimplementowana do gry w późniejszym terminie.
Rozgrywka w becie toczy się tylko na jednej, odnowionej (choć to mało powiedziane) mapie: de_dust. Nazwa ta na pewno nie jest obca graczom CS. Gdy po raz pierwszy podłączyłem się do rozgrywki przeżyłem szok (absolutnie pozytywny). Grafika jest piękna, tekstury świetne, modele postaci ładne (niestety dostępny jest tylko jeden model dla CT i odpowiednio dla T). W powietrzu unosi się lekki pył, po planszy walają się śmieci (butelki, wiadra, puszki i nie tylko), stoją również beczki, które mogą nam posłużyć jako barykada. Gdy oddajemy serię z karabinu w piasek, rozsypuje się on na wszystkie strony, po strzale w ścianę zostaje w niej dziura po pocisku, widać też jej rozpryskujące się kawałki. Kolejnym zaskoczeniem, są świetnie zastosowane elementy fizyki. Gdy strzelimy w butelkę - rozpryskuje się, w puszkę - "odskakuje", w beczkę - przewraca się bądź lekko kołysze. Nie mogło obyć się też bez systemu ragdoll (szmacianej lalki), dzięki któremu po zabiciu przeciwnika przewraca się on realistycznie, opadając i dostosowując do terenu na którym leży. Oczywiście nawet truposz poddany jest prawom fizyki, więc jeśli strzelimy mu np. w rękę, odskoczy ona na inne miejsce.
Na jednym z serwerów zdarzyło mi się zaobserwować pewną ciekawą sytuację: grupa czterech CT znęcała się nad ciałem terrorysty - rzucali w niego granatami, władowywali amunicję i atakowali nożem. Po zakończeniu masakry, z pewnością zauważyli, że ciał (niestety?) nie da się rozczłonkowywać. Ilości broni i ekwipunku nie zmieniło się praktycznie nic, a właściwie to nawet jedna pozycja została usunięta - tarcza CT. Modyfikacjom uległy natomiast statystyki pukawek, co prawda na pierwszy rzut oka ciężko zauważyć różnice, i wymagałoby to dłuższego zaznajomienia się z grą, ale wciąż najsilniejszymi karabinami wydają się być M4A1 i kałasznikow. Dobrze widocznej obróbce uległy podwójne pistolety Elites - stały się znacznie potężniejsze i chwilami są w stanie zastąpić nawet karabin. Warto też przyjrzeć się sposobowi przeładowywanie tej broni, gdyż wygląda bardzo efektownie.
Ewolucji uległy oczywiście również granaty. Teraz wysadzenie przeciwnika za pomocą HE, daje dużo więcej radości (szczególnie jak się zobaczy jego odlatujące ciało). Niemożliwe jest już zadawanie obrażeń granatem "przez ściany", jak miało to miejsce w starym CS'ie gdzie wybuch zawsze rozchodził się w sposób "kołowy". Flashbangi oślepiają teraz w sposób bardziej efektowny - przed oczami pozostaje nam obraz który widzieliśmy tuż przed wybuchem flasha, tracimy też na chwilę słuch. Granaty dymne niewiele się zmieniły, w końcu nie było tam już nic do dodania. Jedynie dym jest ładniejszy.
Grając w CSS zwykle starałem się wybierać serwery z mniejszą ilością osób, zdarzyło mi się jednak być również na takim, gdzie znajdowało się ponad 30 graczy. Tego co chwilami działo się na mapie nie da opisać się słowami. Przypominało to wojnę, granaty latały w powietrzu, dookoła słychać było strzały a flashe nieraz były rzucane z taką częstotliwością, że nie można było wyjść ze stanu ślepoty.
A jak ma się do wszystkiego grywalność? W dalszym ciągu jest to stary, dobry CS, jednak znacznie ulepszony. Grywalność nadal więc jest ogromna. W końcu gdyby tak nie było, ludzie nie siedzieliby po kilkanaście godzin na jednej mapie. Podczas jednej, dłuższej sesji z CSS, w pewnym momencie zauważyłem że jest 3 w nocy, i gdybym się nie opamiętał to pewnie grałbym do rana. Istniały jednak przypadki, w których niektórzy tak łatwo od CSS oderwać się nie mogli, i zarwali całą noc.
Piękna grafika wymaga mocnego sprzętu. O ile na niskich detalach można już spokojnie grać na GeForce 2 MX, to najwyższe potrzebują naprawdę silnego kompa. Na koniec, wspomnę jeszcze o stabilności bety. O dziwo zawieszała się bardzo rzadko, całość wygląda na bardzo dopracowaną i niewiele błędów udało mi się dopatrzyć. Najciekawszym i godnym wzmianki jest chodzenie... po dachach. W pewnym miejscu na mapie da się wdrapać na dachy budynków, które, co ciekawe, nawet nie mają tekstur. Sprawia to wrażenie, że taka osoba chodzi po niebie, dlatego też gracze w wypadku takiej sytuacji często komentują to słowem "Skywalker!":)
Teraz pozostaje nam tylko czekać, i do czasu zakończenia beta-testów cieszyć się nowym CS'em, w końcu nie będą one trwać wiecznie. Osobiście już nie mogę się doczekać położenia łap na pudełku z Half-Life 2 i Counter-Strike Source. Obie gry zapowiadają się na prawdziwe mega-hity, i wątpliwym jest, aby podzieliły los Doom III, który, moim zdaniem, jest zdecydowanie przereklamowany. Na chwilę obecną moim kandydatem do shootera roku jest Far Cry. Czuję jednak, że z datą wydania HL2 i CSS mogę zmienić zdanie. Miejmy nadzieję, że nie będzie już żadnych poślizgów i obie wspomniane produkcje wylądują na półkach sklepowych już 30 września.

Komentarze
Brak komentarzy dla tego artykułu.