PAŹ192010 INNE

F1 2010

Robert Ocetkiewicz
0
Formuła 1 jest dyscypliną sportu, która została zaniedbana przez producentów gier. Nadszedł jednak koniec tego stanu, bowiem na horyzoncie mamy grę od Codemasters. Wiadomo nie od dziś, że to studio potrafi robić dobre wyścigi. Któż bowiem nie pamięta chociażby Micro Machines, Colin McRea Rally 2, czy pierwszej części ToCA Touring Car Championship? Ok, może nie wszyscy pamiętają, ale z pewnością po zagraniu w F1 2010 będą już mieli wyrobione zdanie na temat Mistrzów Kodu. Rzecz jasna pozytywne zdanie.

Wzorem najnowszej odsłony TOCA Race Driver, producent postawił na skupieniu trybu kariery wokół kierowcy. F1 2010 rozpoczyna się od konferencji prasowej na której zostajemy przedstawieni mediom i ogólnie światu wyścigowemu. Podajemy swoje imię i nazwisko, kraj pochodzenia, a także wybieramy team samochodowy. Po serii pytań i udzielonych odpowiedzi możemy w końcu zmierzyć w stronę firmowej przyczepy, gdzie czeka nas kilka standardowych opcji. W F1 2010 mamy do dyspozycji rozegranie wspomnianego trybu kariery, Grand Prix (czyli dowolnie przygotowanego sezonu wraz z możliwością wybrania któregoś ze znanych kierowców) i ewentualnie wyścigu online. Ja jednak postanowiłem skupić się na tym pierwszym, który jest najbardziej rozbudowany i zarazem ciekawszy od pozostałych.

Przede wszystkim jedno co bardzo dobrze udało się Codemasters to przeniesienie realiów panujących w świecie Formuły 1. Zaczynamy od zera, bo w Karierze nie można od razu wybrać kierowcy pokroju Michaela Schumachera, czy Roberta Kubicy. Nasz team jest w zasadzie na końcu stawki, a my musimy przejść bardzo trudną i powolną drogę do sukcesu. Pierwsze zadanie jakie stawia przed nami szef zespołu to na przykład dojechanie do mety na minimum 12 miejscu. Uwierzcie, że nie jest to łatwe jadąc autem, które odbiega mocą i technologią od konkurencji z czołówki. Zwłaszcza, że na początku musimy także powalczyć o miejsce startowe. Tutaj jeśli będziemy gdzieś w połowie, a wszystkich zawodników jest 24, to naprawdę spore osiągnięcie. Także łatwo nie jest, ale zarazem satysfakcja po dojechaniu do mety na jednej z wyższych pozycji gwarantowana.

W Formule 1 bardzo ważną rzeczą są ustawienia bolidu. Codemasters zadbało znakomicie o ten aspekt. Pozmieniać możemy wiele rzeczy i dostosować pojazd do aktualnie panujących warunków. Ci, którzy z kolei nie lubią grzebać w ustawieniach mogą wybrać którąś z ogólnych opcji, co znacznie ułatwia sprawę. O ile jednak opony na początku wyścigu są prawidłowo dobrane, tak wiadomo, że pogoda zmienna jak kobieta. Dobrze więc, aby zaznajomić się choć z podstawowymi ustawieniami, aby w odpowiednim momencie zjechać do pit stopu i zrobić zmianę ogumienia. Nieraz uratuje Wam to skórę podczas długich wyścigów, gdzie minimum to 10 okrążeń, czyli 20% prawdziwego wyścigu. Dla wytrwałych polecam przejechać wszystkie 49 kółek. Trochę to trwa…

Wielu mogło zrazić się nieco do produkcji Codemasters po tych pierwszych kilku akapitach. Jednak spokojnie, jest też coś dla tak zwanych niedzielnych graczy. Otóż dzięki naprawdę dopracowanemu systemowi ustawienia poziomu trudności możemy wybrać coś dla siebie. Od symulacji, po model zręcznościowy. Próbowałem trochę pojeździć na najwyższym poziomie i powiem tyle. Po kilku zakrętach zmieniłem go, bo mimo dużego refleksu, szybka - manualna zmiana biegów nie jest dla mnie. W grach typu NFS, czy nawet TOCA nie jest to trudne. Jednak w Formule 1 biegi zmienia się prawie co sekundę. Poziom najłatwiejszy wydaje się z kolei trochę za prosty, zatem optymalnie wydaje się zacząć od Medium.

To tyle jeśli chodzi o dobre rady, czas przejść do kwestii wizualnych i dźwiękowych. Pod tym względem przyznaję, że Codemasters również odwaliło kawał dobrej roboty. Modele pojazdów wykonano niezwykle precyzyjnie, mają mnóstwo detali i do tego podczas kolizji rysują się i gniotą w różnych miejscach. Niby nic nowego w obecnych produkcjach, ale trzeba przyznać, że utrzymany jest wysoki poziom pod tym względem. Również tory prezentują się całkiem nieźle. Mi do gustu przypadł na przykład wyścig po krętych i bardzo ciasnych ulicach Monako. Rewelacja. Czasami łapałem się nawet na tym, że moją uwagę przykuwają zacumowane jachty, a nie sam wyścig. Warto to zobaczyć.

Jednym z elementów grafiki, który z pewnością spodoba się wielu osobom i zarazem był już chwalony przez recenzentów i graczy to efekt deszczu. Musze przyznać, że w zapowiedziach i innych tekstach nie ma przesady. Padające krople deszczu, czy kałuże są wykonane fenomenalnie. Do tej pory lepiej wykonany efekt tego typu widziałem chyba tylko na filmiku prezentującym go w Gran Turismo 5. Tutaj jednak możemy to w końcu zobaczyć na żywo, podczas rozgrywki. Całość możecie jeszcze spotęgować ustawieniem kamery z kokpitu. Czuć niesamowity pęd i do tego jak jedziemy za rywalem to aż samemu chciałoby się wytrzeć mokre czoło.

Równie dobrze sprawuje się dźwięk, gdzie ryk silników przeszywa nas niemal na wylot. Jeśli oglądaliście kiedyś w TV wyścigi Formuły 1 to wiecie co mam na myśli. Tutaj panujący klimat i hałas został odwzorowany niemal w 100%.

Jakieś wady? Jak dla mnie tylko dwie, a mianowicie drobne błędy podczas kolizji to raz. Wjeżdżając z całym impetem w bandę nasz bolid obrywa praktycznie tak samo jak podczas drobnej wpadki na przeciwnika jadącego obok. Niektórzy dopatrują się także tego, że brakuje safety cara. Ok to może i małe niedopatrzenie twórców, jednak mi aż tak bardzo nie przeszkadza.

Przeszkadza mi za to mała przypadkowość pod wyścigu. Rzadko widzi się spektakularne kraksy, czy bolidy na poboczach. Do tego wszystkiego przeciwnicy jeżdżą moim zdaniem zbyt idealnie, ale taka też jest specyfika tego sportu.

Ocena końcowa nie pozostawia złudzeń. Macie przed sobą naprawdę dopracowane i zarazem rewelacyjne pod względem graficznym i dźwiękowym wyścigi Formuły 1. Codemasters spisali się na medal. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, miłośnik symulacji i ten, który woli zręcznościowe klimaty. Sporo możliwości ustawień bolidu, ciekawy tryb kariery, gdzie rywalizujemy nie tylko z przeciwnikami, ale także z kolegą z teamu dają niesamowitą frajdę. Ja polecam, bo lepszej gry tego typu na rynku nie znajdziecie, tym bardziej że GT5 ciągle się opóźnia, a na Xa o nowej Forzie również cisza.
Plusy
- rozbudowany tryb kariery
- rewelacyjna grafika i efekty dźwiękowe bolidów
- spora ilość torów
- oryginalne nazwiska kierowców z Robertem Kubicą na czele
- możliwość dostosowania poziomu trudności do własnych umiejętności i predyspozycji
Minusy
- drobne błędy podczas zderzeń
- mała przypadkowość w wyścigu

Podobne artykuły

Komentarze

Brak komentarzy dla tego artykułu.

Napisz swój komentarz

Pole nieobowiązkowe

Kanał YouTube

Zobacz pozostałe

Nadchodzące premiery


Najnowsze trailery

zobacz wszystkie

1:12
1:42

1:28
2:21