KWI32008 INNE

Resident Evil 4

Maciek "aem" Dudziński
0
Niewiele jest takich gier… Takich pozycji na jakie czekamy z utęsknieniem przez długie miesiące, a nawet lata… Niewiele jest wreszcie gier, które otaczamy taką czcią i uwielbieniem. Takim tytułem jest bez wątpienia Resident Evil 4. Arcydzieło Shinjiego Mikami nie rewolucjonizuje rynku gier, jednak jak to bywało już z każdą odsłoną tej serii - podnosi poprzeczkę innym twórcom gier, wyznacza nowe trendy. Przyjrzyjmy się Resident Evil 4 bliżej.Hiszpania, dość egzotyczne, mogło by się wydawać miejsce jak dla serii RE, jest sześć lat po wydarzeniach z Racoon City. Wita nas dobrze już znana na pewno wszystkim ścieżka fabularna - córka prezydenta USA, Ashley, zostaje porwana w niewyjaśnionych okolicznościach. Do rozwikłania zagadki odbicia prezydentówny, wyznaczony zostaje również dobrze nam znany, członek RPD - Leon Scott Kennedy. Gdy dociera on na wyznaczone miejsce i przeszukuje pierwszą z napotkanych chat, okazuje się, że nie będzie to jego kolejna rutynowa misja…

Patrząc ogólnie pod względem postaci, CAPCOM jak zwykle podaje nam ciekawy zestaw różniących się od siebie charakterów (choć na pewno trochę kiczowatych, aczkolwiek taka już uroda serii RE). Dzielny Leon, pod opieką którego znajduje się teoretycznie bezbronna, acz jak się okazuje rezolutna i sprytna Ashley. W sukurs przychodzą Leonowi, Luis Serra, "tutejszy" chojrak, a także stara znajoma naszego hiroła jeszcze z czasów RE2 - Ada Wong, w której wielu graczy dostrzeże drzemiącą ponętność;). Jeśli chodzi o czarne charaktery, twórcy jak zwykle oddali nam do dyspozycji ciekawy bestiariusz. Zombiaków zastąpiono opętanymi wieśniakami, pododawano pieski, w dalszej fazie obłąkanych mnichów szepczących do siebie niezrozumiale słowa oraz obowiązkowo kilku bossów w postaci zmutowanych potworów, jak np. Krauser czy Salazar.

Dużo mówiono też o rzekomo przełomowej grafice czwartego Residenta… Miałem przyjemność sprawdzić w akcji obie wersje RE4 (GC i PS2). Za sprawą większej mocy obliczeniowej Kostki, wersja ta prezentuje się minimalnie lepiej niż na Czarnuli. Postacie wyglądają naturalniej, a animacja jest nieco bardziej płynna. Patrząc jednak ogólnie - wykonanie i na PS2 i na Gamecube stoi na bardzo wysokim poziomie. Modele postaci są ładnie, bogato oteksturowane, zaś ich wykonani porządne. Dane nam będzie podziwiać wiele różnorodnych miejscówek, a wszystkie wprost ociekają detalami. Są to bez wątpienia jedne z najpiękniejszych gier na swoich platformach, a po obecnych cięciach cen, stają się łakomym kąskiem dla każdego gracza, który jakimś cudem z RE4 jeszcze kontaktu nie miał!

Gra wręcz poraża swoim klimatem. To po prostu niewiarygodne, jak CAPCOM wspaniale udało się połączyć wszystkie cechy, za które kochamy tę serię, wraz z powiewem świeżości w postaci nowych rozwiązań, jak chociażby zawiśnięcia kamery nad ramieniem Leona w momencie, gdy ten celuje do oponentów, czy modne ostatnio Quick Time Events. Również warstwa dźwiękowa trzyma poziom, nastrojowe brzdękania, narastające w szczytowych momentach akcji, dają radę. Ale nieustanne napięcie i wartka akcja, to już przecież norma jeśli chodzi o serię RE…

Akcja, strzelanie, walka… Na te aspekty rozgrywki, w czwartej części Resident Evil położono największy nacisk. Gra przeszła metamorfozę i z solidnego horroru klasy B (RE1), prezentuje się obecnie, jako rasowy shooter z dużą dawką akcji, wciąż posiadając małe zacięcie do straszenia. Jak już wspominałem, strzelania jest tu co niemiara. Doszło nawet do tego, że w ramach przerywnika od akcji, możemy sobie postrzelać na strzelnicy, zgarniając tym samym różne mniej lub bardziej przydatne itemy. Wachlarz broni jest jak zwykle szeroki - shotgun, uzi, handgun, magnum i kilka innych pukawek… To jednak już obecnie w gatunku standard. W RE4 jednak, wzorem innych popularnych strzelanek, możemy naszą broń tuningować, podnosząc jej siłę ognia, czy zwiększając ilość naboi w magazynku. Podczas bezpośrednich starć z przeciwnikiem, Leon może użyć tym razem noża w celu szybkiego cięcia, bądź też potraktować oponenta solidnym kopniakiem. Mamy tu zdecydowanie mniej zagadek, a te które są - to moim skromnym zdaniem - zbyt małe wyzwania. Mamy tu standardowe akcje typu "ułóż układankę, weź klucz i otwórz zamknięte wcześniej drzwi". Może przerobiłem już za wiele zagadek w grach, wydaje mi się jednak, że z tymi tutaj doprawdy nikt nie może mieć problemów.

Jako że gra ukazała się na trzech platformach, to zadbano, aby pojawiały się w nich jakieś znaczące różnice. W końcu każdy szanujący się developer, stara się uatrakcyjnić porty swoich produkcji, przy konwersjach na inne systemy. Tak wiec czym różni się wersja PeeSDwójkowa od tej z GaCka? Przede wszystkim - nieznacznie słabszą grafiką - a na niższy poziom zapracowały tu zdecydowanie tekstury. Mimo tego port na czarnulę finalnie wygrywa. Wszystko dzięki dwóch sprawom. Po pierwsze po skończeniu gry na określonych warunkach, otrzymujemy nowe stroje, nową broń - P.R.L 42, a po drugie (największy wypas) - trzy tryby gry, których na GC nie uświadczymy. Są to: Assignement Ada, Seperate Ways oraz Mercenaries. Każdy z nich, niesie coś ciekawego i sprawia że RE4 zyskuje dodatkowe godziny żywotności. W pierwszych dwóch obejmujemy kontrolę nad Adą i poznajemy kilka ciekawych niuansów związanych z fabuła tej części, a także znajdujemy wyjaśnienia pewnych niejasności w jej ogólnej historii. Mercenaries zaś to klasyczny "tryb akcji", czyli trochę strzelania dla odstresowania ;)

Co można napisać o tej grze w podsumowaniu? Że jest genialna, że ewoluowała niesamowicie w porównaniu z poprzednimi częściami, że wyznacza nowe trendy, według których będą powstawały gry w najbliższym czasie? To wszystko doskonale wiadomo. Słowem zakończenia powiem tylko jedną prostą rzecz. Jeśli nie zagraliście jeszcze w Resident Evil 4, to nie wiecie tak naprawdę jak wygląda jedna z najlepszych, niemalże idealna gra przygodowa!
Plusy
- świetny gameplay
- oprawa a/v
- bonusowe tryby, bronie
Minusy
- kiczowata fabuła

Podobne artykuły

Komentarze

Brak komentarzy dla tego artykułu.

Napisz swój komentarz

Pole nieobowiązkowe

Kanał YouTube

Zobacz pozostałe

Nadchodzące premiery



Najnowsze trailery

zobacz wszystkie

2:09
1:16

2:21
1:51